Zaznacz stronę

OK, wizyta u geodety (przynajmniej pierwsza) za nami. Było bardzo konkretnie. Muszę przyznać, że trafiliśmy na fachowca, który już na wstępie przygotował właściwą mapkę i wszystko omówił. Widzę, że są trzy zasadnicze sposoby na doprowadzenie drogi na działkę, na której mam zamiar wybudować dom. Mogę:

  • ustanowić służebność drogi – czyli spisać notarialną umowę,
  • mogę kupić cały wymagany pas drogi – czyli de facto kupić jakieś 4,5 ara działku budowlanej,
  • mogę kupić połowę takiej działki, na współudział z sąsiadem, którym też może być w przyszłości zainteresowany wybudowaniem się na działce obok.

Każda z tych opcji ma pewne wady i zalety, jednak tak na gorąco myślę, że najlepsza będzie służebność. Nie tylko jest to najtańsza opcja, ale daje też właścicielowi nieruchomości władnącej (piękne, prawnicze słówko) spore uprawnienia… no i nie trzeba płacić podatku od nieruchomości obciążonej, która przecież pozostaje własnością dotychczasowego właściciela.

Tyle przemyśleń na dziś, do usłyszenia następnym razem!